niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczny prezent

Witam Was świątecznie drogie Sablierki!
Miałam pewne zamówienie na komplet biżuterii z soutachu już jakiś czas temu. W związku z tym, że moją klientką jest członek rodziny usłyszałam: "zrób jak będziesz miała czas, bez pośpiechu;)", więc stwierdziłam, że prezent pod choinkę to dobry argument żeby zabrać się do pracy właśnie teraz. Naszyjnik i kolczyki wykonałam ze sznurków i koralików w złotym i białym kolorze. Przypominają mi trochę kształtami morskie koralowce stąd muszelka w tle;)
Mam nadzieję, że zainspirowałam Was trochę do sprezentowania bliskim własnoręcznie wykonanych drobiazgów, bo dają one największą satysfakcję i radość, zwłaszcza gdy widzimy zadowolenie obdarowanej osoby.
Życzę Wam radosnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie i szczęścia w Nowym Roku!





wtorek, 10 grudnia 2013

Odgrzewany "kotlet"

Dlaczego taki tytuł posta? A chciałam wprowadzić trochę humory w dzisiejszy, szarawy dzień, poza tym gorset, który chcę Wam zaprezentować Drogie Sablierki uszyłam już pół roku temu, specjalnie na I Komunię mojej młodszej siostry. Panowała wtedy moda na azteckie wzory, więc wprowadziłam trochę tego motywu do mojego gorsetu. Wiem,że te zachodnie wzory charakteryzują się bogactwem barw, ale zinterpretowałam to na swój własny beżowo-brązowy sposób (tak na marginesie - to moje ulubione kolory;)). To była dość misterna praca, bo zamiast materiału w interesujący mnie wzór, miałam metry lamówek, którymi ozdabiałam kremowy materiał. Na koniec dodałam parę czarnych koralików na uzupełnienie całości.
U mnie zrobiło się już świątecznie, a u Was?;)





a tutaj tył gorsetu:


sobota, 30 listopada 2013

BLACK & WHITE

Ostatnio oszalałam na punkcie łączenia skóry z innymi materiałami, więc postanowiłam uszyć coś na ten wzór. Wybrałam czarną, matową skórkę z ozdobnym popękaniem. Krój sukienki dość klasyczny, ale nie mogłam się powstrzymać żeby nie dodać czegoś od siebie - haftowane koralikami łatki na łokciach!







"backstage"


niedziela, 10 listopada 2013

Barokowo

Długo tu nie zaglądałam, ale nie z powodu braku chęci. Wręcz przeciwnie! Miałam tyle chęci, że wyhaftowałam koralikami całą spódniczkę i wreszcie mogę Wam ją pokazać. Perełki i koraliki miały podkreślić obecność każdej plisy, a na środkowych imitować pikowanie. Godziny, wręcz dni spędzone przy niej rekompensuje mi efekt końcowy (nie do końca widoczny na zdjęciach, bo ją trzeba też DOTKNĄĆ!;)






Co o niej sądzicie Sablierki?

czwartek, 10 października 2013

Work in progress...

Pewnie wiele z Was zastanawia się dlaczego SABLIER? Otóż słowo to w języku francuskim oznacza 'klepsydrę'. Kształt ten kojarzy mi się z ponętną, kobiecą figurą, którą charakteryzują: obfitszy biust, wcięta talia i uwydatnione biodra. Gdy projektuję ubrania zawsze staram się podkreślić te trzy największe atuty kobiecej sylwetki, aby wydobyć piękno z każdej z nas!
Pierwsza praca, która ma otworzyć tego bloga jest w trakcie szycia, ale mogę Wam zdradzić rąbek tajemnicy i pokazać rąbek powstającej spódnicy ;)

Bądźcie wyrozumiałe Drogie Sablierki, bo jestem tylko człowiekiem z pasją, a nie profesjonalistą.